* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 27 stycznia 2019
27.01.2019
Żona spać nie mogła, kręciła się, oglądała skoki z Sapporo, młoda przylazła w nocy... A mnie to wyjątkowo nie wzrusza :) Po śniadaniu pojechaliśmy na Szczęśliwice, młoda złapała bakcyla na narty, zachwycona była, choć miejscami było ciężko. Ale dało radę, dwie godzinki na nartach spoko, tyle, że z mojej jazdy nici... Po powrocie siedzieliśmy już w chałupie, dogorywając. Próbowałem się zdrzemnąć, ale nie dane mi, bo mi skaczą po głowie cały czas... Zacząłem Bielany wreszcie i idzie jak burza, dobrze to wróży :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz