wtorek, 1 stycznia 2019

01.01.2019

Poszliśmy z Kają oglądać wybuchy z kładki - fajnie było, postaliśmy z kwadrans i młoda zmarzła. Poszliśmy więc spać o 1 i wstaliśmy koło 10, może być. Cały dzień leje, nawet nosa nie wystawiliśmy. Obejrzeliśmy skoki: Kubacki trzeci, Stoch szósty, nieźle. Jutro do roboty, bleh.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz