wtorek, 8 stycznia 2019

08.01.2019

Cały dzień spędziliśmy w szkole. Śniadanie w hotelu naprawdę super, zawieźli nas do Nilufer i przed szkołą szczęki nam opadły. Recepcja jak w hotelu, piękny, nowy budynek, wyposażony jak marzenie... Po czym okazało się, że to szkoła prywatna, ufff... Cały dzień siedzieliśmy na prezentacjach o poszczególnych krajach ze świata - jedne lepsze, drugie gorsze, w każdym razie dzieci mają tu 16 godzin angielskiego tygodniowo, ale nie umieją nic... Dramat. Wolni byliśmy około 17, więc poszliśmy połazić po Bursie, do centrum handlowego, aż się przejechałem metrem ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz