środa, 30 stycznia 2019

30.01.2019

Odprowadziłem młodą, ogarnąłem się i pojechałem na Siekierki. Śnieżek prószył, ale było bardzo przyjemnie i zapowiada się niezwykle fajny spacer. Zajęło mi to trochę, bo przecież zajrzałem jeszcze na pocztę i wymieniłem kasę, kurna, brakuje po 100 złych od głowy - zeżarła mnie ta wielokrotna wymiana kasy... Na obiad zrobiłem białą kiełbasę, ale kurde zapomniałem kupić chrzanu, do chrzanu... Wieczór spokojny, choć zona marudzi, że ma taki twardy brzuch, na pewno coś źle jest! Histeryczka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz