piątek, 23 lutego 2018

23.02.2018

Młoda wróciła do przedszkola - i dobrze, bo przecież szału tu dostanie po trzech niemal tygodniach w domu. My też. Myślałem, że nie doczekam końca lekcji, ależ piątki są ciężkie... A jeszcze Bro nałykał się apapów, bo nie chciał iść na test z geografii - idiotę wywieźli do szpitala... Zapisałem się na jakieś szkolenie - coś mam na szczęście... Po lekcjach, które przeżyłem, zjadłem w '21' i poszedłem do Dżulsa oraz Nikodema. U tego drugiego już usypiałem, ciężko... Zimno się robi, ta zima jednak atakuje, bo jakieś ok. -10 jest. Spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz