* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 3 lutego 2018
03.02.2018
Jakaś wiosna na dworze - podobno ma walnąć śniegiem w tygodniu, ciekawe. Miałem iść do sklepu, ale dziewczyny poszły ze mną - zeszło więc dłużej i drożej, bez sensu. Wróciliśmy do domu dopiero o 14:30, więc zanim zabrałem się za obiad, zjedliśmy go o 16. Skoki obejrzeliśmy - po pierwszej serii było genialnie, po czym Kubacki 3, Stoch 4, Hula 6 - grupowo czad, indywidualnie mniej... Wieczór spędziliśmy na grze w Myszki - rozrywka znakomita, czacha dymi! Wieczorem Sławek napisał tajemniczego smsa, czy mogę się spotkać, bo ważna sprawa. Na początku myślałem, że coś się stało, ale potem wpadłem, że piją... Rzeczywiście, była sprawa do zrobienia, ale ja z zatokami, o 21:20 mam jechać na Bródno... Za stary jestem :P
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz