sobota, 10 lutego 2018

10.02.2018

Ale dzień, niech to. Młodą bolą łydki - powikłania pogrypowe, ostre lekkie zapalenie ścięgien. Samo ma przejść. Ale Gosia oczywiście w histerii, jedziemy do szpitala. E tam, trzeba jechać, ale na nurofenie. Nawet później w piłkę grała. Podobno przechodzi po paru dniach. Potem pobiegła Kowalczyk, ale pod koniec drugiej 10. Biathlonistki w dupie. Łyżwiarki w dupie. Skoczkowie... Kubacki spadł i odpadł na starcie. Kot średnio. Hula i Stoch byli na szczycie po pierwszej rundzie, ale skończyło się jak zwykle: piąty i czwarty. Lipa panie. Poszedłem do sklepu, zrobiłem obiad i tak sobie siedzimy. Naładowałem mp3, piszę Sielce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz