piątek, 2 lutego 2018

02.02.2018

Piątki w tym roku są bardzo ciężkie... Ale do przeżycia. Po lekcjach poszedłem do Hamiego, zaszczyciłem Dżulsa i Nikosia i ostatkiem sił wróciłem do domu - zatoki mnie zabijają, aż kupiłem sinupret. Ciekawe, czy pomoże. Żona ma doła, bo sprzedaliśmy ciuszki - bez sensu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz