* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 1 października 2017
01.10.2017
Nawet się wyspaliśmy, Kajka trochę gadała przez sen, ale sopko. Tomek popełnił jajecznicę i ruszyliśmy w południe do planetarium. Zepsuło się, ale udało się naprawić i odbyliśmy podróż po planetach - nawet fajnie. Potem Manufaktura: Eksperyment, przepyszny obiad i przejażdżka młyńskim kołem. Między Kajką i Maksem zaczęło zgrzytać i zrobili się dla siebie trochę niemili - chyba byli zmęczeni... Odprowadzili nas na Kaliską, wsiedliśmy do busa i za dwie godzinki byliśmy w Warszawie. Fajny weekend, do powtórzenia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz