wtorek, 10 października 2017

10.10.2017

Młoda pokasłuje, ciekawe, kiedy pójdę z nią na zwolnienie... Na razie chodzi do przedszkola. Dziś wtorek - ciężki dzień. Tyle, że zamiast dwóch ostatnich lekcji z moimi, którzy byli na badaniach, miałem dwa zastępstwa na okienkach - no i ok, wyszedłem 2 godziny wcześniej i jeszcze kasę za to dostanę. Pojechałem po paczki na pocztę, zjadłem coś i do Zosi poszedłem sobie piechotą - cudowny spacer. Zrobiłem zajęcia u Zosi, wróciłem, nagraliśmy z Kajką filmik z lekcją polskiego dla Julii i Willow, fajna zabawa. Szkoda, że mała się wstydzi wystąpić z tym wierszykiem o psach, podobno ładnie mówi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz