czwartek, 12 października 2017

12.10.2017

Dzień wolny na zwolnieniu z młodą to wyzwanie... Spokój w zasadzie miałem tylko wtedy, kiedy robiłem rosół. Pobaw się ze mną, posiedź, pograj... Umęczyła mnie setnie. Kuba nie przyszedł bez uprzedzenia, kurde, nie dobrze. Jeszcze jutro cały dzień, dobrze, że idę do Dżulsa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz