piątek, 21 lipca 2017

21.07.2017

Wszystko gotowe. Stół zastawiony. Godzina 17, pusto. 18, nie ma nikogo. Ale wtopa... Ale tak to jest, jak się nikogo nie zaprasza, tylko liczy, że wszyscy wpadną tak po prostu... Zgrzyt. Na moment przyszedł sąsiad, Majka z Irkiem przyjechali o 21, bo zadzwonili do teścia, żeby Go zaprosić na swoją imprezę, a ten ich opieprzył :P... No to piliśmy z teściem samodzielnie, aż teściowa zabrała flaszkę... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz