niedziela, 16 lipca 2017

16.07.2017

Bura przywiała chłód - nie szkodzi, i tak wyjeżdżamy. gotowi byliśmy zupełnie jeszcze przed 11, to pojechaliśmy. Za zniszczenia, bez których się nie obyło, nie kazali nam na szczęście płacić :) Monice znowu padł autokar, co się Jacek z nią ma... I jeszcze na ostatnią noc kazali im się przenosić, bo pomylili terminy. typowe. Tymczasem lecimy jak złoto. Nieco po północy wjechaliśmy do Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz