* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 5 lipca 2017
05.07.2017
Tu też piździ, co za lato? Wstałem o 8, poszedłem do sklepu po śniadanie i ruszyłem na Pragę. W sklepie u Konstruktora przegadaliśmy 2 godziny, wypiliśmy po własnoręcznym ris-ie i się urwałem. Padało. Zaliczyłem bankomat, empik, Mesjasza i pocztę (tylko dwie paczki?!) i wróciłem do domu - naokoło, bo przecież Trump przyjechał... Zdążyłem jeszcze pójść po piwo, odebrać klaser i skoczyłem do Sajgony po żarcie. Uporządkowałem płyty, starczy na miesiąc lub trzy... Uwielbiam taki święty spokój :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz