* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 1 maja 2015
01.05.2015
Po wrzasku o 6 myślałem, że koniec spania, ale dane nam było spać do 9... Miło. Zanim się wygrzebaliśmy, minęła burza i wyszliśmy o 13 na spacer. Pojechaliśmy na Trakt Królewski, rundką przez Teatralny, Piłsudskiego, Krakowskie, UW, park Kazimierzowski, BUW, Karową i z powrotem. Wprawdzie kropiło i burza kazała nam posiedzieć w Costa Cafe, ale było fajnie. Kajka szalała po ogrodzie na BUW i w ogóle była zachwycona, zwłaszcza wszelakimi schodami. Wróciliśmy dopiero koło 17 i zjedliśmy moją rybę jukatańską - nawet ciekawa i smaczna wyszła :) Mieliśmy jutro jechać na działkę, ale ciągle pada, burze się kręcą i nie jest najcieplej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz