* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 29 maja 2015
29.05.2015
Co za dzień! Wstałem już o 5:40, żeby być odpowiednio wcześnie w szkole -
w sumie niepotrzebnie, bo Marcin z Luizą spóźnili się kwadrans. Ale i
tak skończyliśmy te sześć przedstawień planowo, zmordowani do
nieprzytomności. Dyrekcja zachwycona, delegacja dzielnicy zachwycona,
dzieci zachwycone, super. Ale już dość, sześć przedstawień po pół
godziny to przesada, nawet jeśli mieliśmy catering. Zaraz po zakończeniu
grania ruszyłem na Kopernika i do 17 siedziałem na konferencji,
kończącej projekt uniwersytecki. Jeszcze tylko zajęcia z Iwo i...
odpadłem. Idę zaraz spać, tylko skończy się mecz Polska-Rosja - wczoraj
nasi ich rozjechali w siatkę, dziś się męczą i wygrali dopiero w tie
breaku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz