niedziela, 24 maja 2015

24.05.2015

No i co? Duda. Jednak. Trochę strach, ale zobaczymy co będzie. My od rana już na nogach - zrobiłem pyszny obiad i pojechaliśmy zagłosować na Bródno. Przy okazji zahaczyliśmy o festyn edukacyjny w Parku Bródnowskim. Po obiedzie przyszedł Tomek na dwie godziny, a ja na koniec wyniosłem wszystkie paki z ciuchami do piwnicy, a wózek umieściłem na allegro. No i na koniec powrót w ręce PISu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz