* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 28 maja 2015
28.05.2015
Młodej idą zęby - od piątej co jakiś czas wrzeszczała "mięsko, proszę mięsko", potem "czapka, czapka, buty", później "drzwi, drzwi", a na koniec po prostu się darła. Po drodze do pracy musiałem zatankować, bo długo bym nie pojeździł, na szczęście doszły dziś godziny i jestem na plusie wreszcie. Lekcje przeszły, tym bardziej, że ćwiczą poloneza i dwie lekcje przepadły, a Teresa poszła na wycieczkę. W przerwie zaliczyłem obiad, wysłałem paczkę i poszedłem na spacer, aby wrócić na itn i próbę generalną. Wychodzi nieźle, jaja jak berety, tyle, że jutro sześć przedstawień... W domu byłem 19:30, Gosia mnie wkurza tymi meblami, bo o niczym innym nie gada, mierzy, koniecznie musi mi pokazać co do centymetra, gdzie się kończą... Chyba byłem niemiły...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz