* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 8 maja 2015
08.05.2015
Dziwny dzień... Pobudka znowu nastąpiła zbyt wcześnie, ale przynajmniej spokojnie się wyrobiliśmy. Odwiozłem dziewczyny na autobus i wróciłem jeszcze do domu, wyczyścić ścianę. Do pracy pojechałem wcześniej na zastępstwo, w mojej klasie było tylko parę osób, bo siatkarze pojechali na badania i choć wcześnie wrócili, każdy to olał... Tylko z Maćkiem posiedzieliśmy nad testami predyspozycji językowych. W 4c działał Breno, przyszła również Kasia, aby go obejrzeć. Z ostatniej lekcji dzieci zwolniłem, to posiedziałem z Maćkiem, podrukowałem zdjęcia na wycieczkę i poszedłem do Iwo, bo chłopaki mieli wolne. Od Iwo, wściekle głodny, zahaczyłem o Das Bier i Mc Donald'sa i wróciłem do domu. Musiałem jeszcze tylko wytłumaczyć mamie drogę na ulicę Agawy, czym mnie wściekła, bo nic do niej nie docierało. Nie wierzę w ten spokój w domu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz