niedziela, 1 lutego 2015

01.02.2015

Kajkę podniosło już o 8, więc spania nie było. Koło południa wyszliśmy na długi spacer: było zimowo i słonecznie - tak jak lubię o tej porze roku. Młoda na zmianę latała po śniegu z wielgachnym rogalem, właziła mi na ręce lub jechała w wózku. Po powrocie... zawał. Ale Polacy ograli w dogrywce Hiszpanię i mają brąz!!! Skoczkowie dziś popsuli nieco. Mam wenę na drugi tom, więc siedzę i zaczynam trzeci spacer.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz