* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 16 lutego 2015
16.02.2015
Wstałem rano, aby przed pójściem do pracy oddać Korsarza do warsztatu. Dziewczyny chciały mnie namówić na odprowadzenie, ale o nie nie nie! I tak ledwo się wyrobiłem z całością... Poleciałem autobusem i nawet zdążyłem przed dzwonkiem. Szło dziś jak z kamienia, denerwowały mnie te dzieci jakoś... Zamiast dyżuru miałem spotkanie na temat 50-lecia szkoły - znalazła się kronika z początków, genialna rzecz! Po lekcjach wyskoczyłem odebrać książkę dla Asi, ledwo zdążyłem zjeść i spóźniłem się do niej, ale potem dojechałem autobusem, odebrałem gotowego Korsarza i... natknąłem się na Kubę na parkingu. A Kajka podobno łobuzowała na zajęciach, cholera...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz