* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 24 lutego 2015
24.02.2015
Wprawdzie w nocy Kajka marudziła i się wierciła, co mnie strasznie denerwowało, nawet się wyspałem - wstałem 8:20. Ogarnąłem wszystko i pojechałem na szkolenie na Starą, zostawiwszy Korsarza na Marymoncie. Szkolenie było bezsensowne, wystarczyło mi podać linka i termin, strata czasu i pieniędzy. I tak zamiast dwóch godzin trwało półtorej. Potem przeszedłem się po mieście, zjadłem coś i pojechałem na zajęcia dodatkowe. Janek miał gorączkę, więc korzystając z chwili zrobiłem zakupy w Merkurym i zrobiłem Nikosia. Teraz siedzę i zgrywam muzę do mp3.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz