wtorek, 17 lutego 2015

17.02.2015

Spałem cztery godziny - Kajka narobiła rabanu nieco po czwartej i zasnęła akurat przed moim budzikiem. Mało mnie szlag nie trafił. Lekcje na szczęście przeszły, robiłem albo testy, albo powtórzenia, więc poszło gładko. Potem zajęcia dodatkowe - Nikodem był w kiepskiej formie i strasznie się męczyliśmy, ale poszło. Produkuję historię szkoły, super jest ta księga pamiątkowa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz