środa, 18 lutego 2015

18.02.2015

Ciężko mi się wstawało, ale się nie narobiłem - dwa testy, a zamiast klasy 4 była godzina połączona i produkowały się licealistki na wolontariacie. Super. Dostałem jeszcze dwie kroniki, skoczyłem na pocztę opłacić wycieczkę i odebrać płyty i pojechałem do Kuli - oczywiście szkolenie olałem. Wróciłem do domu około 16, posiedziałem z młodą, zrobiłem konwersację i rzeźbię tę historię szkoły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz