piątek, 6 lutego 2015

06.02.2015

Korzystając z okazji, Gosia poszła do lekarza na badanie. Ja na razie postanowiłem poczekać na działanie maści - jak nie, to idę w tygodniu do doktora. Na lekcjach był Breno, potem wychowawcza i projekt - szybko przeleciało, zrobiłem dodatkowe i poza strasznym dyskomfortem z tyłu, wszystko ok. Tylko Aga zadzwoniła po 15, że ma te dwie studentki i szukaj im natychmiast lokum. Tja. Nie wyszło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz