piątek, 28 grudnia 2018

28.12.2018

Śpimy tu do 9:30, czad. Dziś znowu lało cały dzień, więc nie było sensu nigdzie wychodzić: czytaliśmy, leżeliśmy, luzik. Na 16 pojechaliśmy do Długokęckich z dwugodzinną wizytą. Było miło, ale trzeba było wrócić 0- i tak byliśmy w chałupie koło 20. Młoda chodzi tu spać o 22 lub później, jak my ją odzwyczaimy? Jutro wreszcie wracamy, dość...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz