wtorek, 11 grudnia 2018

11.12.2018

Znowu przed szóstą... Boli. Lekcje przeleciały szybko, nawet, jeśli miałem dwa zastępstwa - z 8p to ledwo się zorientowałem w ogóle, robili co chcieli, bo musiałem kupić bilety do Turcji na styczeń. Miałem jechać po płyty, ale... gadka z moimi się przedłużyła i za późno wyszedłem. Zdążyłem tylko ogarnąć bibliotekę, zjadłem obiad w domu i ruszyłem po młodą. Ta zanim zjadła, to minęła kolejna godzina i po zakupy na czwartkową imprezę pojechaliśmy dopiero później. Wróciliśmy 20:30 w skrajnym zmęczeniu. Padam na twarz, mam dość...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz