wtorek, 25 grudnia 2018

25.12.2018

Zima trzyma - pięknie jest! Znowu godzina straty życia w kościele, a potem żarcie i żarcie... Daliśmy teściom prezent z okazji 41. rocznicy i udało się wyjść na dwór. Łeb mnie trochę bolał, ale przeszło po spacerze :) Sanna pyszna, kulig, śnieżki, bałwan - fantastycznie! Po południu przyjechali Sosnowscy, posiedzieliśmy trochę, osuszyliśmy sporo wiśniówki i trzeba było udać się na spoczynek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz