* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 8 grudnia 2018
08.12.2018
Miałem odpoczywać, ale to przecież nie u mnie w domu. Tyle mojego, że spałem do 9. Potem szybko, bo masaż - pogoda na szczęście pozwoliła na spacer, więc zeszliśmy po skarpie, poznaliśmy z Kajką sympatycznego psa, spróbowaliśmy rozwalić lód na stawie, zaprzyjaźniliśmy się ze ślimakami i spóźnieni wróciliśmy na Ursynowską. Potem szybki transfer na Bemowo na zakupy i obejrzeć mieszkanie. Piękne, tyle, że raz, że parter, dwa, że wielki remont do zrobienia... Zobaczymy. Obiad zjedliśmy w Kebab Kingu i zalegliśmy na stałe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz