czwartek, 27 grudnia 2018

27.12.2018

Korzystając z przerwy w deszczu, pojechaliśmy sobie do Olsztyna, poszwendać się nieco po mieście. No i fajnie, ze dwie godzinki łażenia były w sam raz. Teściowa stękała, mała mało nie wpadła pod samochód itp, ale ok. Coś się działo, nie? Wróciliśmy pod wieczór, na szklaneczkę łyskacza z kolą i tak nam sobie dzień minął.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz