Zebrałem się o 5:30 i w sumie w szkole byłem nieco za wcześnie. Oczywiście pana K. rano nie było, spotkanie nastąpiło później. Ludzie są tak głupi, że nie ma na to skali... "Dzień dobry, nie wchodzimy z dziećmi do szatni!" oznacza, że trzeba się skulić i przyspieszyć, udając, że to nie do nich. A najlepsza była baba, która wlazła i zasiadła na ławeczce w szatni, komentując, że ludzie są beznadziejni i nie umieją czytać, bo przecież wyraźnie napisane, żeby z dziećmi nie wchodzić do środka... Matko... Lekcje dało radę, w przerwie skoczyłem do Wojtka i do empiku, a po lekcjach na obiad i na zajęcia. W domu oczywiście zawiesiście, bo przecież temat wciąż rolowany...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz