* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 12 stycznia 2017
12.01.2017
Wstałem, po trzech pobudkach w nocy, bo leżała w poprzek i bez kołdry... I wszystko byłoby całkiem fajnie, bo na pierwszej godzinie był konkurs, reszta przeleciała - ale godzina z matołami od Kingi mnie niszczy. Wywaliłem cztery osoby za drzwi, dopiero dało się coś zrobić, ale to jest kosmiczny beton... Po wyjściu z pracy zjadłem obiad, spotkałem Piotrka W., Szymona S., Krzysia Sz., a po zajęciach jeszcze Sławka. Wow. Zaczęła się odwilż, nie ma już mrozu, ale... dosypało śniegu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz