* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 25 stycznia 2017
25.01.2017
Od piątej nie śpię - najpierw młodej nie podobała się poduszka, potem starsza miała pobudkę i poszła do łazienki, zotawiwszy gotującą się wodę mi nad głową... Ech... Nie zdążyłem się ogarnąć, wyszła Kajka. Kiedy zona poszła do pracy, ta w ryk, że do mamusi. Szlag by to trafił, ani się wysrać, ani się umyć... Ale o ósmej była już w przedszkolu, spoko. Wróciłem, ogarnąłem pleśń na ścianie i poszedłem do pracy. Jakoś to minęło, razem z zastępstwem i opierdzielem na wychowawczej, ratunku. Jeszcze tylko obiad i Iwo... Siedzę, napisałem sprawozdanie, piszę Żoliborz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz