czwartek, 19 stycznia 2017

19.01.2017

Znowu na ósmą... Zrobiłem te lekcje, na szczęście nie było Kingi i jej klasy, co mnie ucieszyło, bo nie musiałem się z nimi męczyć - pojechali do Torunia i zepsuł im się autokar :P Po lekcjach obiad, Michał i Zosia i powrót do domu - do teściów. Jestem straszliwie zmęczony, Gosia sprawdzała klasówki, teść towarzyszył, zamiast iść spać - w rezultacie poszliśmy do łóżka o 0:30. A w nocy wstawali do kibla, budzik żony dzwonił... Szlag.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz