wtorek, 24 stycznia 2017

24.01.2017

Wstałem, nawet wcześnie się ogarnąłem, odprowadziłem młodą na bal karnawałowy i podreptałem do pracy. Zrobiłem lekcje, zastępstwa, papierki na zatwierdzenie, wszystko cudnie - na sam koniec dowiedziałem się o akcji chłopców... Dwóch akcjach... Chyba mają przerąbane. Kubę przełożyli na piątek, więc poszwendałem się trochę po Żoli i trafiłem do arkadii po zestaw płyt. Kajtek szybko przeleciał, zakupy zrobiłem w czasie wolnym i tak zjechałem do domu dość szybko. Tak trochę przesmradzam, bo nie chce mi się pisać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz