piątek, 13 stycznia 2017

13.01.2017

Wstaję, a tu znowu sypie. I wcale nie jestem wyspany, bo w nocy pobudka... Korzystając z tego, że mam na później, oczyściłem ścianę - szkoda, że nie zajrzałem za szafę, bo muszę wyczyścić raz jeszcze... Lekcje przeszły, choć te dwie z 4c i 5a są nad wyraz ciężkie. Potem spacer do Arkadii, obiad, Kajtek i pojechałem na pocztę, wysłać płytę. Przy okazji zapomniałem odebrać paczki... Pójdę w poniedziałek. Wróciłem przez sklep i odbyłem z pół godziny rozmów telefonicznych. Zmęczony jestem po tym tygodniu. Ale piszę Żoliborz, szybko coś idzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz