sobota, 24 grudnia 2016

24.12.2016

Przygotowania w sumie skończyły się jeszcze przed 15 i trochę snuliśmy się, czekając na pierwszą gwiazdkę. Pogoda paskudna, żadne białe święta... Wreszcie się zaczęło, dziewczyny przytrzymały dzieciaki, a my rozłożyliśmy prezenty pod choinką - miało ich nie być, a było zatrzęsienie. Po kolacji zaczął się szał prezentów. Kajka dostała gitarę elektryczną, pociąg z torami, zestaw planszówek, kolorowanki i kinder niespodzianki - chyba najbardziej weszła kolejka, ale potem przekonała się i do gitary i pograliśmy w gry. Wszystko skończyło się po dwóch godzinach i złapaliśmy zamułę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz