* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 16 grudnia 2016
16.12.2016
Mogłem pospać do 7:10 - nie pamiętam kiedy tak spałem... W pracy byłem akurat na próbę, której... nie zdążyliśmy zrobić. Wynik był taki, że pierwszy pokaz był niezły, ale pomyłek co niemiara. Diabły wystraszyły zerówkowiczów, Krysia popłynęła, Gośka popłynęła... Ala miała taką minę, jakby się zesrała... Ale za to drugi pokaz (moi tam byli :D) przyjęty został owacyjnie, szał, oklaski, tysiąc wspólnych zdjęć... Musiałem jeszcze tylko zrobić jedną lekcję i zanim uciekłem natknąłem się jeszcze na chłopca z rozwaloną głową, któremu jucha kapała z każdej strony... Wyszedłem, kiedy znalazł się ktoś, kto się nim zajął, zjadłem, zrobiłem Kajtka, kupiłem prezenty, kupiłem choinkę i ja ubraliśmy, młoda poszła spać, a ja wreszcie mogę odpocząć. Wykończę się.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz