niedziela, 18 grudnia 2016

18.12.2016

Ledwo oddycham, źle się czuję i jest do dupy. Tym bardziej, że Gosia poszła sobie do kościoła i na zakupy, zostawiając mnie na 4 godziny z młodą. Grałem w karty, tańczyłem, robiłem obiad, obejrzałem skoki, grałem w przeciwieństwa, ganiałem się, Bóg wie, co jeszcze... Padam. Nie czuję się na pójście do pracy, jestem przeziębiony i zmordowany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz