* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 13 grudnia 2016
13.12.2016
Ledwo wstałem o 6, nawet, jeśli mała nie budziła. Ale zbierała się do przedszkola tak długo, że o mały włos się nie spóźniłem. W pracy zapiernicz - za Gosię zastępstwo wykorzystałem na rozmowę z Eddim, potem miałem zastępstwo w trzeciej klasie i jutro dostało mi się kolejne... Po lekcjach szybko coś zjeść, abym zdążył na jasełka. Kajka wyleciała na scenę, zaczęła kwestię i... się rozbeczała. Okazało się, że nic nie zjadła i jest pioruńsko głodna, położyła połowę roli... Wróciliśmy do domu, zjadła i od razu humor się poprawił. Ech. Jestem zmordowany, mam dość tego roku szkolnego - a nie minęła nawet połowa. I przytłacza mnie wizja trzech kolejnych dni...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz