* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 7 grudnia 2016
07.12.2016
Świetny dzień. Rano odprowadziłem młodą, zapłaciłem prawie 300 zł za przedszkole i pojechałem do pracy. Łucznicy byli na badaniach, więc zachachmęciłem tak, że sprzedałem swoją grupę na informatykę, a z ostatniej lekcji ich zwolniłem - wszyscy byli szczęśliwi. Dzieci, Piotrek i ja. Dzięki temu zdążyłem spokojnie zjeść i udać się do Iwo, po czym biegiem do Zosi. I jeszcze zamówiłem tort u Grycana, ale że okazuje się, że kosztuje 300 zł, chyba zrobimy go sami... Wieczorem, przy piwku, Legia-Sporting 1:0... Mamy Ligę Europy!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz