* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 23 grudnia 2016
23.12.2016
Dotarliśmy na autobus nawet bez kłopotu, ale numer odwinąłem już w Olsztynie. Zbierając tysiąc klamotów wokół, zapomniałem o... telefonie, który leżał sobie spokojnie w kieszeni fotela. Szlag. Zadzwoniliśmy do autobusu, pilotka miała zostawić aparat w kasie na dworcu, ale... zapomniała i pojechali do Ornety. Odebrałem go dopiero po południu, kiedy autobus wracał do Warszawy. Dobry numer. Kajka dostała w prezencie mikrofon i ciuszki, a reszta gotowała się do wigilii. Znowu żarcia do rozparcia...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz