* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 23 listopada 2016
23.11.2016
Jezu, jak mi się nie chce... Dziś znowu ciężko mi się było wyrobić, ale dałem radę. Zrobiłem mnóstwo rzeczy poza lekcjami: poprawiłem raport i zadzwoniłem do pani w NA, pokserowałem testy, posprawdzałem, opieprzyłem moich sążniście... Nic to pewnie nie da, ale co tam. Zjadłem obiad, zrobiłem Iwo i wróciłem. Oczywiście młoda ogląda tv, a stara wisi na telefonie, w kuchni dziki pierdolnik - norma. I ja mam brać siłę na zmywanie, zdejmowanie prania, wieszanie następnego, karmienie i kąpanie młodej, bo żona po pracy ledwie żyje. Dobrze, że ja nic cały dzień nie robię, to sobie mogę pohasać, kurza morda. Staram się zakończyć Pragę, może jutro się uda?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz