poniedziałek, 21 listopada 2016

21.11.2016

Ledwo wstałem... I przy okazji prawie się spóźniłem do pracy :P Wkurzyłem się przy okazji, bo na 10 minut przed wyjściem na okienka przyszła Marta, z informacją, że mam trzy zastępstwa za Agnes, bo ta idzie papierki erasmusa swojego załatwiać... A jak wychodziła, to jęczała, że ma z dziesięć biur obskoczyć! Czyli słownie dwa. Ufff... A miałem tyle rzeczy zrobić. Po lekcjach poszedłem załatwić ćwiczenia, na obiad i odbębniłem Nikodema. Teraz siedzę i kończę tę poprawkę raportu, szlag by to trafił...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz