czwartek, 10 listopada 2016

10.11.2016

No tak to ja lubię :) Po odprowadzeniu młodej do przedszkola, miałem czas dla siebie do prawie 16. Skończyłem pisać przewodnik, pozmywałem, zrobiłem obiad, ekstra! A jeszcze dziewczyny zaraz po obiedzie poszły do Kazia na dwie godzinki :) Młoda wróciła tak zmęczona, że marudziła i ryczała o byle co, na szczęście poszła spać wreszcie... Kurde, przysłali mi poprawki do raportu, muszę usiąść i napisać kilka tabelek raz jeszcze... Ale to jak skończę uzupełniać przewodnik smaczkami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz