piątek, 11 listopada 2016

11.11.2016

W nocy się wściekłem, bo młoda się drze "mama, siku", mama śpi jak kamień, a jak idę do młodej, to ona mówi, że miała przyjść mama, a w ogóle to jej się nudzi. Szlag. Ale spaliśmy do 8:40, da radę. Wygrzebaliśmy się z betów po 13, wyszliśmy na space na padający śnieg - było fajnie, skończyliśmy w Kebab Kingu. Próbuje odzyskać równowagę żołądkową, ale po tych lekach od Berczaka mam totalnego czopa. Leniwy wieczór i... Polska-Rumunia 3:0!!!! Ale Rumuni to chamy, petarda ogłuszyła Lewandowskiego, dobrze, że im wpieprzył dwa gole!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz