sobota, 1 października 2016

01.10.2016

Przerąbane. Miałem skromną nadzieję, że na wycieczkę po Górcach nikt nie przyjdzie, bo moje gardło wołało o litość, a nikt jej nie reklamował... Powlokłem się więc na miejsce spotkania, a tam nadzieje prysły - czekało ze 30 osób. W sumie było miło, choć trafiło się kilku mieszkańców przedwojennych Górców - ciekawe rzeczy opowiadali :) Przy okazji jeszcze książki Perzyny dostaliśmy. W sumie fajnie wyszło, ale się gardła nadarłem... A potem na zakupy w Tesco i ledwo dotarłem z powrotem, bo nie dość, że wydałem 350 zł, to jeszcze torba była tak ciężka, że ledwo lazłem. Zjedliśmy obiad z kebabkingu, ja poszedłem do domu, a dziewczyny jeszcze po ciasto i do apteki. Wreszcie teściowie dojechali i tak sobie siedzimy. Jutro wstaję o 4...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz