czwartek, 6 października 2016

06.10.2016

Dziś miał być dzień w szkole i tak było, ale... nie do końca. Powitano nas ładnie z okazji dnia nauczyciela na Litwie i wszystko super. Potem było robienie kubków, język litewski i historia w... terenie. Zabrali nas do starej chałupy i na teren rozrywkowo-historyczny, a także do starego kościoła luterańskiego. Fajne miejsce na imprezy! Szkoda, że tak zimno :P Po obiedzie wróciliśmy do chałupy na otwarcie wystawy prezentacji o strojach ludowych. Oczywiście, nasze prace przykuły największą uwagę, Maja filmem wygrała wszystko (nawet film pokazali!), Staś z miśkiem był drugi - Maurizio znów był niezadowolony, że to nie ON na to wszystko wpadł i powinienem się podzielić pomysłami... Coraz mniej go znoszę. Były tańce i śpiewy litewskie, a na koniec wygraliśmy jeszcze quiz o Litwie... Udało nam się skończyć wcześniej, więc pojechaliśmy po suweniry do Akropolu, a później na dobry, lokalny obiad. Wieczorem piliśmy sobie piwko w barze, dosiedli się do nas Turcy i sobie pogadaliśmy przy użyciu tłumacza google :)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz