* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 28 października 2016
28.10.2016
Znowu pobudka przed 7, ale bez drugiego snu - głodna była. Wstaliśmy więc, zjedliśmy śniadanie i poszedłem z teściem na spacer - teściowa miała już taki rajzefiber, że wydzwaniała, żeby wracać, bo się spóźnią... Zjedli zupę i pojechali 12:30, przez co dojechali na miejsce godzinę przed czasem. Gosia wróciła, to pojechałem do Kajtka. Pogoda paskudna, wieje i leje, wlazłem do Biedry po znicze i po zajęciach jeszcze szybko skoczyłem na pocztę - czekała jedna paka. Piszę Szmulki uparcie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz