sobota, 8 października 2016

08.10.2016

Wyspaliśmy się, zjedliśmy śniadanko i na spokojnie opuściliśmy pokoje. Poszliśmy w miasto na zakupy, ale tylko ja kupiłem płytę. Wkręciliśmy się w park pomników i w sumie choć mieliśmy zjeść jeszcze pizzę przed wyjazdem, nie zdążyliśmy. Bus miał przyjechać po nas 13:30. Czekamy i czekamy, dzwonię do Antka, a on mówi, że wyjechali spod szkoły o 13:40! Pół godziny jazdy! Nie zdążymy! Wzięliśmy taksówkę i pojechaliśmy na dworzec sami, dzieciaki dojechały również i z 5 minut przed odjazdem byliśmy w autokarze. Przesiadka w Mariampolu i o 23:30 byliśmy w Warszawie... Koniec... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz